Tym oto optymistycznym cytatem chcę zacząć następny wpis ;) . Wczoraj mało co nie umarłam na zawał bo 1) kontuzja Alby i 2) niepewny wynik do ostatniej sekundy! Pomiędzy moimi krzykami typu "Boooże, Nejmur znowu leży ?!" pan Leszek/ Piotrek opowiedział baaaardzo ciekawą historię, o tym, że nasz ukochany zawodnik miał już dawno trafić do Realu i być pogromcą Messiego, ale poszło o jakieś reklamy czy o coś i został w Brazylii (taka szkoda, że aż wcale, no ale cóż). W ogóle, widzieliście jaki Nejmur był zadziorny ?! Po tym jak go faulowali (najbardziej mi się podobało, jak wleciał w bandę, ale to szczegół XD) przywalił gościowi, że aż mu krew poleciała ! Niby taki anemik z chorobą lokomocyjną, a na takie coś ma siłę ?! Już się boję co wymyśli we worek ;) (tylko wara od Bojana!).
PS. Nejmur, zmieniłeś fryzurę?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz